9 lutego około godziny 9 rano strażacy z OSP Milanów zabezpieczali miejsce zdarzenia i pomagali w wyciągnięciu samochodu osobowego z rowu przy ulicy M. Konopnickiej w Milanowie.
Miejsce to szczyci się nie najlepszą sławą, każdego roku przy śliskiej nawierzchni ktoś w tym miejscu wpada do rowu. Tym razem nieszczęście to spotkało mieszkankę naszej gminy, która jadąc bardzo wolno nie zapanowała nad pojazdem i niestety wpadła do rowu. Było to o tyle nieszczęśliwie że dodatkowo samochód dachował. Pierwszy mokry śnieg na ulicy i mamy lodowisko. Jak to uważa wielu mieszkańców naszej miejscowości i gminy jest to największa fuszerka budujących tą drogę. Fatalnie wyprofilowany zakręt który trzeba dodać był już poprawiany powoduje wiele takich zdarzeń. Sceny jakie tu działy się ponad cztery lata temu przyprawiały o zawrót głowy, w ciągu jednej godziny wpadło do tego rowu i w tym samym miejscu pięć pojazdów, co prawda z mniejszymi uszkodzeniami ale jednak jeden za drugim zsuwały się z drogi. Wiele osób jest delikatnie określając podenerwowanych taką sytuacją, bo nie tylko źle wybudowany odcinek tej drogi wpływa na to co się na niej dzieje ale i opieszałość drogowców w posypywaniu chociażby krótkich odcinków drogi piaskiem i solą wpłynęło by na lepszą przyczepność. Zwłaszcza że tej zimy dużo jej nie wysypano na nasze drogi.
9 lutego około godziny 9 rano strażacy z OSP Milanów zabezpieczali miejsce zdarzenia i pomagali w wyciągnięciu samochodu osobowego z rowu przy ulicy M. Konopnickiej w Milanowie.
Miejsce to szczyci się nie najlepszą sławą, każdego roku przy śliskiej nawierzchni ktoś w tym miejscu wpada do rowu. Tym razem nieszczęście to spotkało mieszkankę naszej gminy, która jadąc bardzo wolno nie zapanowała nad pojazdem i niestety wpadła do rowu. Było to o tyle nieszczęśliwie że dodatkowo samochód dachował. Pierwszy mokry śnieg na ulicy i mamy lodowisko. Jak to uważa wielu mieszkańców naszej miejscowości i gminy jest to największa fuszerka budujących tą drogę. Fatalnie wyprofilowany zakręt który trzeba dodać był już poprawiany powoduje wiele takich zdarzeń. Sceny jakie tu działy się ponad cztery lata temu przyprawiały o zawrót głowy, w ciągu jednej godziny wpadło do tego rowu i w tym samym miejscu pięć pojazdów, co prawda z mniejszymi uszkodzeniami ale jednak jeden za drugim zsuwały się z drogi. Wiele osób jest delikatnie określając podenerwowanych taką sytuacją, bo nie tylko źle wybudowany odcinek tej drogi wpływa na to co się na niej dzieje ale i opieszałość drogowców w posypywaniu chociażby krótkich odcinków drogi piaskiem i solą wpłynęło by na lepszą przyczepność. Zwłaszcza że tej zimy dużo jej nie wysypano na nasze drogi.